Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2018

Artemida Łowczyni

https://mbg-americanculture1940s.weebly.com/sports.html Artemida, Hekate i Selene to boska trójca symbolizująca pełnię. Wszystkie trzy oświetlał księżyc. Przy czym Artemida była matką dzikich zwierząt i uosobieniem rogu obfitości, czyli wielki potencjał obdarowywania. Dodatkowo wraz z Hekate była królową nocy i świata podziemnego. Według Martina Nilssona Artemida to bogini totalna, reprezentująca siły natury. Jako pani lasu miała w swoim orszaku m.in.: wilki i żurawie, które są kosmologicznym aspektem bogini inicjatorki. Jeleń którym jednocześnie była i, na którego polowała to odnośnik do dualności naszej rzeczywistości. Towarzyszące jej leopard i lew symbolizowały dzikość, instynkt oraz intuicję. Dzikie koty, towarzysze bogini zasiadającej na tronie, to przedstawienie jeszcze z epoki neolitu (IX–VI tysiąclecie p.n.e). Natomiast Artemida kąpiąca się w leśnym źródle, przywodzi na myśl równie starą boginię–rybę. źródło: commons.wikimedia.org Rzeźba z 'sanktuariu...

Jastrząb

Kiedy robiłam z psem kółko wokół bloku, bo nie zawsze chodzimy na długie spacery, spotkałam sąsiadkę z klatki obok. Stała przed wejściem i na coś patrzyła. Może zapomniała kluczy? Zbliżałam się do niej stopniowo, rzucając pieskowi piłkę na czerwonej lince. Zagadnęła: pokaż co tam masz? Brak odzewu ze strony psa, przekierował jej uwagę na mnie. Widzi pani, obserwuję tu jastrzębia. I to jest chyba samica? A, tam pod brzozą leży gołąb, którego upolowała. Teraz siedzi na najwyższej gałęzi i odpoczywa. Widzi Pani? Żeby tylko wrony jej do tego gołąbia nie podfrunęły. Rzeczywiście na na trawie pokrytej cienką warstwą szarawego śniegu odpoczywał wiecznie gołąb. A nad nim, na pobliskim drzewie siedział wyjątkowo duży ptak i nie była to wrona. Sąsiadka realnie nie miała chyba zbyt dużego wpływu na logistykę działań jastrzębicy. Z nieznanych mi powodów postanowiła ją jednak wesprzeć dobrą myślą. Chyba jak samica samicę? Bo może tam i jakieś małe wchodziły w grę? Ja natomiast najbardziej uc...

Nieskończoność

źródło: www.facebook.com/physicsdashastronomy/ Znajomy rolnik z Wolumenu zabezpiecza wytłoczkę z jajkami białą gumką. W domu przekładam je do lodówki, na plastikową podstawkę z okrągłymi otworami. Jest to dosyć przyjemne i satysfakcjonujące, tym bardziej, że ładnie się tam wpasowują. Natomiast w tym czasie recepturka układa się w znak nieskończoności. Podobne zjawisko widywałam wiosną w drodze do metra. Ale też w październiku na randce w Skaryszaku. Czy to dobry omen, jeśli w takiej sytuacji wdepnie się w nieskończoność? Z moich wielomiesięcznych obserwacji wynika, że w znak nieskończoności częściej układają się gumki recepturki, rzadziej sznurek, nitka, czy wstążka. Może to chodzi o powszechność użycia oraz plastyczność materiału? Trudno powiedzieć, ale lubię się temu przyglądać. Wyobrażam sobie wtedy, że zaglądam w otchłań, która czasem jest inspirująca, a innym razem straszna. Według Aleksandra z Miletu istniał bezkres, apeiron . Natomiast jego negatywem był péras , czy...