Przejdź do głównej zawartości

Artemida Łowczyni


https://mbg-americanculture1940s.weebly.com/sports.html
Artemida, Hekate i Selene to boska trójca symbolizująca pełnię. Wszystkie trzy oświetlał księżyc. Przy czym Artemida była matką dzikich zwierząt i uosobieniem rogu obfitości, czyli wielki potencjał obdarowywania. Dodatkowo wraz z Hekate była królową nocy i świata podziemnego.

Według Martina Nilssona Artemida to bogini totalna, reprezentująca siły natury. Jako pani lasu miała w swoim orszaku m.in.: wilki i żurawie, które są kosmologicznym aspektem bogini inicjatorki. Jeleń którym jednocześnie była i, na którego polowała to odnośnik do dualności naszej rzeczywistości. Towarzyszące jej leopard i lew symbolizowały dzikość, instynkt oraz intuicję. Dzikie koty, towarzysze bogini zasiadającej na tronie, to przedstawienie jeszcze z epoki neolitu (IX–VI tysiąclecie p.n.e). Natomiast Artemida kąpiąca się w leśnym źródle, przywodzi na myśl równie starą boginię–rybę.

źródło: commons.wikimedia.org

Rzeźba z 'sanktuarium pod skałami', VI-V tysiąclecie p.n.e  (Lepenski Vir, Serbia) 
Korzenie tych archetypów sięgają tak daleko, jak daleko sięga historia istnienia bogini. Dziś wracają kolejną falą, wypływając na powierzchnię świadomości. Wskazują na przedwieczne i harmonijne współistnienie pierwiastków żeńskiego i męskiego. Potrzeba przywołania tej równowagi łączy się z narracją bogiń. Każda z nich nosi w swoim sercu cząstkę przedwiecznej bogini Matki.

Ciekawe sny z Artemidą
I
Przez okno domu zobaczyłam niedźwiedzicę. Stała w zaroślach na wzgórzu. Pomyślałam, że będzie atakować. Postanowiłam ją przepędzić. Kiedy wyszłam z domu, okazało się, że dzieli nas wąska rzeka. Wsiadłam na łódkę i popłynęłam w kierunku wzniesienia. Kiedy zbliżyłam się do zwierza, okazało się, że to strażniczka. Trochę zrobiło mi się więc głupio.
II
Przychodzę do domu pod lasem. Staję przed furtką. Gospodyni wychodzi mi na spotkanie i cieszy się na mój widok. Jest raczej piękna. Ma długie, ciemne włosy. Jest smukła i zwinna, ale też pełna gracji. W domu zastaję ją w łóżku, w otoczeniu kilku małych dzików. Jeden z nich bawiąc się, odsłania jej duże, nagie piersi. Bogini wygląda na zadowoloną. No fajnie. Potem widzę ją w innym pomieszczeniu wyłożonym bukową boazerią. Siedzi na tronie jak wyrocznia i przepowiada coś innej kobiecie, która przed nią lewituje. Kiedy już opuszczałam jej dom, wyszła się ze mną pożegnać. I coś mi tam doradzała.

Zarówno niedźwiedź jak i dzik symbolicznie łączą się z Artemidą.
Jej imię to z greckiego arktos, czyli niedźwiedź. Nazwą łączy się z Arkturem, czerwonym gigantem, który jest gwiazdą w konstelacji Wolarza (Oracza). To jeden z bardziej widocznych gwiazdozbiorów nieba północnego. Zgodnie z przekazami mitologii greckiej jest on strażnikiem Małej i Wielkiej Niedźwiedzicy. Niedźwiedź reprezentuje nieokiełznane siły natury. Według Josepha Campbella był on najstarszym, czczonym przez człowieka zwierzęciem. Natomiast Dzik kalidoński został nasłany przez boginię na króla Ojenusa za niepłacenie należnych jej ofiar. Kły dzika przywołują swoim kształtem księżyc w nowiu, czyli zasadę żeńską, noc i nieświadomość. A rycie w ziemi nawiązuje do świata podziemnego, w którym obowiązują inne zasady, niż w naszym. To również połączenie z żeńską linią rodu.

Przedstawienia Artemidy odwołują się do dwóch najważniejszych aspektów energii żeńskiej: twórczego i niszczycielskiego. Pierwszemu odpowiada wielopierśna Artemida z Efezu. Karmicielka, która jest apoteozą obfitości, płodności oraz siły twórczej. Druga to Artemida dziewica, która stając w obronie swojej czystości, skazała Akteona na śmierć. 

Wielopierśna Artemida z Efezu w Selçuk

Artemida z łanią, V-IV w.p.n.e., Luwr

Historia z Akteonem, który ośmielił się spojrzeć na nagą boginię w kąpieli, pokazuje, że takie spotkanie to jednak wkraczanie w sferę sacrum. Na poziomie symbolicznym jest to wejście w kontakt z nadludzką mocą, która wybiega daleko poza możliwości poznawcze ludzkiego umysłu. Jeśli nie jest się na nie gotowym, może to być zagrożeniem dla integracji psychicznej.

Natomiast Anthony Kiedis nazwał swojego syna Bear (niedźwiedź), oddając świadomie lub nie hołd Artemidzie. A w czasie koncertów oraz w życiu osobistym przepuszcza przez siebie całkiem sporo twórczej energii, bywa też niszczycielski. Mężczyźni może ku zaskoczeniu niektórych, ale jednak dysponują również pierwiastkiem żeńskim. A tu wykorzystany jest on całkiem dobrze. Na zdrowie!

Fot. Mike Piscitelli, 2011

Monika Waraxa, 22.2.2018


Artemis, the Huntress
Artemis, Hekate and Selene were three-bodied or triune aspect of the Goddess, representing wholeness and unity. All three were 'enlighted' by the Moon. Artemis was the mother of all wild creatures and she was a personification of the cornucopia. Like Hekate she was a queen of the night and underworld.
According to Martin Nilsson she was a 'total goddess' representing nature forces. In her entourage she had wolves and cranes, which are the cosmological aspects of initiation. She impersonated a deer and hunted it at the same time, which refers to a duality of our reality. There were also a leopard and a lion, symbols of wilderness, instincts, and insights. Wild cats 
aren't anything new as guardians of the Goddess. Depiction of an enthroned Goddess adorned with lions or leopards reaches the Neolithic (10000-4000 BC). 

According to Maria Gimbutas though the Goddess cult flourish in Neolithic, roots of these archetypes could reach even further back up to Palaeolithic. Today, the Goddess comes back to the surface of our consciousness. Goddess narration indicates a primeval and harmonious coexistence of the female and male aspects in nature. It brings about new qualities and possibilities for us.

My dreams about Artemis
I
I spotted a she-bear through the window of my house. She stood on the nearest hill covered partially by a dark green bush branches. She looked like she wanted to attack, so I decided to get rid of her. When I came outside, I realised that I am separated from her by a narrow river. I got on the boat and sailed towards the hill, where she stood. When I approached her she appeared to be a guardian. Silly me, I thought.
II
I came to a house by a forest and stopped by a small gate. Hostess came out and invited me warmly. She was happy to see me. She was beautiful and full of grace. Her posture was lean and nimble. She had dark, long hair. Later on, I saw her laying in the bed with a few wild boar piglets playing around (her). Suddenly, one of them uncovered her naked breasts. She seemed contented. Then, I saw her in the other room. Its walls and celling were covered by a beech paneling. She was enthroned and she looked like the Greek Pythia. She was prophesying something to a woman, who was levitating in front of her. When I was leaving, she saw me to the gate. Just before she said good bay, she predicted something to me.

Both bear and boar are connected to Artemis. Her name in Greek means bear 'arktos'. It refers to the Arcturus, a red gigant, a star in a constellation of the Boötes. According to the Greek mythology Arcturus was a guardian of the Ursa Major and Ursa Minor constellations. Bear represents exuberant natural forces. According to Joseph Campbell it was one of the oldest worshiped animal. Whereas Calydonian Boar was sent by Artemis to revenge on the King Oeneus for failing to pay the offerings. Boar's fang resembles moon crescent, which is connected to female aspect, night and unconsciousness. Burrowing refers to the underworld governed by different rules than ours. It also connects to a female linage of the house.

There are two different depictions of Artemis which recall the most important creative and destructive powers of female energy. The first one is connected to the image of the Artemis of Ephesus. It is a nursing mother, an apotheosis of abundance and fertility. The second one is a virgin, who killed Actaeon in defend of her chastity. He was punished for invading her privacy when she was bathing in a forest spring. On the symbolic level entering unprepared the sacrum zone could be tricky and dangerous. Coming across this supernatural powers requires some special preparations and it reaches far beyond a cognitive abilities of the mind. 

Anthony Kiedis named his son Bear. It could be a homage to Artemis? Anyway, he uses all aspects of female power quite efficiently both during the Red Hot Chili Peppers concerts and in his private life.











Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Odcinek 3: Ramana

Dzisiejszy dzień zaczął się całkiem, całkiem, a nawet lepiej. Wstałam rano. Wypłukałam zęby i język olejem kokosowym i od razu poczułam się wspaniale. Potem jak zwykle medytacja Joe Dispenzy i modlitwa. Już wczoraj sprawdziłam, gdzie mogę wypożyczyć książkę „Samotne oceany ”, r eportaż Pauliny Reiter o Krystynie Chojnowskiej-Liskiewicz. Była pierwszą żeglarką, która w latach 70. w samotnym rejsie opłynęła kulę ziemską. Rok temu, przed wyprawą na Mazury, czytałam jej dziennik. Sprawdziłam, że książka jest dostępna w bibliotece nr 70 przy Alejach Ujazdowskich. Świetnie! Zrobię sobie spacer po drodze do pracowni. Uwznioślona, a wręcz uskrzydlona poranną medytacją, rozciąganiem, staniem (stojąca medytacja z Tai Chi, tzw. beczka), zjadłam śniadanie, spakowałam jedzenie do pracowni. Tym razem był to pojemniczek ugotowanego bobu, około ćwierć kilo, sałatka z pomidora, liści szpinaku i rukoli z dodatkiem trzech sardeli, kilka mini kromeczek mojego chleba orkiszowego oraz roślinny skyr o smaku ...

Odcinek 1: Olsztyn

Wyjazd na wezwanie zęba. Czekam na przystanku Odrębna. Według aplikacji autobus jest spóźniony o 5 minut. Spokojnie słucham rolki Yolandy, która jest zaklinaczką kobiecości oraz macierzyństwa. Dzięki niej uwierzyłam ostatecznie w to, że to ja tworzę swoją rzeczywistość myślami i wyobrażeniami. Podniosłam wzrok znad telefonu i wryyym 142 przejechało. Zamachałam, ale to było raczej papa. Jakie są inne możliwości dojechania na dworzec? 146 z przystanku Romantyczna. Idę boczną uliczką. Po jednej stronie działki, po drugiej centrum szkoleniowe i parking dla kamperów. Śpiewają ptaki. Mam przebitki z angielskiej countryside. Słucham Simply Red, a potem znowu ptaków. Docieram do samotnego jak wyspa przystanku zanurzonego w oceanie hałasu. Przyjeżdża 146. Wsiadam do niego z parą starszych Niemców. Kiedy hormony płciowe zmienią swoje natężenie, bywa, że kobieta zamienia się w mężczyznę, a mężczyzna w kobietę.   Wyobrażam sobie, że przyjechali kamperem do Warszawy. Zostawili swój dom na kółka...

Odcinek 4: Olsztynek

. Już w lutym obiecałam rodzicom, że odwiedzę ich groby. Tym razem miała to być wizyta symbolizująca zamknięcie kolejnego etapu życia i wejście w dorosłość na dobre. Miałam taką mini sesję z koleżanką w ramach naszego kursu coachingu i tam spotkałam się z małą Moniką, dziewczynką, którą przez wiele lat zaniedbywałam. Widzę ją jako wersję siebie z czasów, kiedy mieszkaliśmy w Janowie pod Bydgoszczą. Mam pięć lat. Blond włoski ścięte do ucha, z grzywką, lekko zmierzwione. Jestem ubrana w białą sukieneczkę w drobny wzorek. Nie pamiętam jaki? Sukienka ma pasek. Jako dziewczynka lubiłam nosić sukienki. Byłam taką małą księżniczką. Brak kontaktu z moim wewnętrznym dzieckiem łączył się z bardzo głębokim poczuciem krzywdy, zranieniem, a co za tym idzie, nadmiarowymi reakcjami na opinie innych o mnie, zwłaszcza te niesłuszne. Zaniedbane wewnętrzne dziecko sprawiało mi dużo trosk. Ruszyłyśmy z Bimcią w czwartek, z Warszawy Centralnej  pociągiem o 7:50 . Musiałam dokupić Bimci bilet, bo w apl...