Obudził mnie przyjemny powiew chłodnego powietrza, które wpadało do domku przez uchylone okno przy łóżku. W domku było wciąż ciepło. Pies spał na drewnianej podłodze na środku izby, a kot nie wrócił na noc. O 5.30 niebo było pochmurne, a powietrze przyjemnie rześkie. Po wczorajszych upałach to całkiem zaskakujący kontrast. Nie narzekam na temperaturę, bo ciepła jest wciąż u nas mało. Pewnie gdyby podsumować wszystkie ciepłe dni w roku, to byłoby ich nie więcej niż 30. Kiedy skończyłam medytację i modlitwę, przestał padać deszcz, mogłam więc poćwiczyć na trawie. Lubię wyobrażać sobie, że świat jest żywą istotą, która reaguje na moje potrzeby. Nawet jeśli jest to nadinterpretacja, to i tak wprawia mnie ona w świetny nastrój. Zanim wyszłam z Bimcią, zjadłam śniadanie: kleik jaglany z czarnym sezamem z dodatkiem siemienia lnianego, miodu i masła. Miałam do wysłania małą paczuszkę, postanowiłam więc, że połącza z tym poranny spacer z Bimcią. Deszcz rozpadał się na dobre. Założyła...
Że Anne Hathaway to żona Szekspira. William Shakespeare w 1582 roku poślubił Anne Hathaway. Dlatego ojciec aktorki, fan literatury, dał jej na imię Anne. W Internecie roi się od memów i zestawień wizerunków Szekspira z obecnym partnerem Anne. I patrząc na zdjęcia jej męża, Adama Shulmana, można pokusić się o stwierdzenie, że on to Szekspir. Harry Styles w teledysku jednego ze swoich hitów „Sign of the Times” lata nad skalistym brzegiem zimnego morza w białym wełnianym swetrze i śpiewa: N ever learn we've been here before , a w dalszej części tekstu piosenki dziwi się, dlaczego w związku z tym nie wyciągamy wniosków i o tym nie pamiętamy. Jesteśmy nauczeni sięgać po informacje ze sprawdzonego, czyli naukowego źródła. Jak coś jest przebadane, dobrze opisane, to można się do tego odnosić, a jak nie, to znaczy, że to nie istnieje i nie warto się tym zajmować. Dzisiejsze czasy są dla niektórych przerażające – globalne ocieplenie, wojny, radykałowie u władzy, a dla innych są ciekawe i...