![]() |
| Krucza sukienka, Alexander Mcqueen, źr. internet |
Idę ja sobie rano z Wierzbna ulicą Pilecką i nagle zza gęsto zaparkowanych samochodów dobiega mnie stukot. Podchodzę bliżej, a na środku jezdni siedzi wrona, która zamiast
w zwyczajowego orzecha lub kasztana wali dziobem w plastikową butelkę. Nie zwraca uwagi, ani na rodziców ciągnących dzieciary do przedszkola, ani na świeżo umytych
i naperfumowanych pracowników okolicznych korporacji.
Dziobała w plastik, bo
spodziewała się wydobyć z butelki resztki napoju. Jakoś zawsze
wyobrażałam sobie, że krukowate wolą pokarmy stałe, a może to
chodziło o rozrywkę? Wrona złapała pojemnik dziobem i
podleciała na chodnik. Przechodząc obok niej zobaczyłam, że to
opakowanie po napoju Milky Way – Droga mleczna – i rozbłyski od rana. Świetnie. Zdjęcie. Szybko, szybko. I dupa! Za daleko nie widać napisu, to znaczy galaktyki. Wrona łapie butelkę za gwint i odfruwa z
dziobem przedłużonym o Drogę mleczną. A było tak blisko.
Jak zwykle trzeba prędzej decydować, bo to wahanie myli nie tylko
zwierzęta, ale i ludzi.
![]() |
| https://wordlesstech.com/great-milky-way-photography/ |
Przypominam sobie jej aksamitno-czarny łeb, który odcinał się od nabłyszczanych skrzydeł, przez to jeszcze bardziej grafitowych, tworząc ładny zestaw z popielatym brzuchem.
Wrona siwa, choć pospolita, jest spokrewniona z krukiem o szlacheckim pochodzeniu.
W mieście kojarzy się źle, bo grzebie po śmietnikach. Wydaje się być brudna, hałaśliwa
i nie dodaje uroku zwłaszcza odleglejszym dzielnicom Warszawy takim jak Wawer, Wawrzyszew, czy Wola. W dodatku w okresie lęgowym potrafi pogonić przechodniów.
W mieście kojarzy się źle, bo grzebie po śmietnikach. Wydaje się być brudna, hałaśliwa
i nie dodaje uroku zwłaszcza odleglejszym dzielnicom Warszawy takim jak Wawer, Wawrzyszew, czy Wola. W dodatku w okresie lęgowym potrafi pogonić przechodniów.
Tak jak wszystkie krukowate ma zacięcie
lingwistyczne. Mój pies, który lubi je pogonić, potem jest zawsze opieprzony za naruszenie spokoju z pobliskiej brzozy. Wrony działają trochę jak sygnalizatory, podobnie do sójek w
lesie. W mieście, często przy ujęciach wody zdrojowej można obserwować pasące się razem kaczki, kawki i gołębie. Wrony ostrzegają inne ptaki przed intruzem,
którym może być zarówno człowiek jak i pies, a rzadziej kot.
Wrona jest strażniczką wiedzy
tajemnej. Często tak jak ta z Pileckiej udaje, że wychodzi
naprzeciw, że chce poopowiadać i odlatuje w ostatniej chwili, urywając zdanie w pół.
Taki psikus. Gdyby wyobrazić sobie, że
zwierzęta mają poczucie humoru, ona byłaby wytrawnym kawalarzem, żonglującym nomen omen
sucharami jak rzadko kto.
Krukowate jako padlinożercy były czyścicielami
pól bitewnych, dlatego dzisiaj kojarzą się cmentarnie. Symbolicznie łączy w sobie życie i śmierć. Jest więc panią czasu. To zwierzę solarne, przypisane Apollinowi. Okazuje się, że przyśmietnikowa wrona to tak naprawdę boski posłaniec.
W Kyoto wrony polują na myszy, a worki ze śmieciami zabezpiecza się przed nimi specjalną siatką, żeby nic nie wydziobywały. Jako bystrzy obserwatorzy są dobrymi strażnikami tamtejszych parków i ogrodów zen.
W Kyoto wrony polują na myszy, a worki ze śmieciami zabezpiecza się przed nimi specjalną siatką, żeby nic nie wydziobywały. Jako bystrzy obserwatorzy są dobrymi strażnikami tamtejszych parków i ogrodów zen.
Ludzie wrony nie boją się ciemności,
razi ich dwulicowość i plotkarstwo. Są erudytami, ale dzielą się
swoją wiedzą tylko z wybranymi osobami. Są dyskretni i godni
zaufania. Lubią robić psikusy i żarty.
![]() |
| Brat wrony kruk jako diabelski pomiot, źr. internet |
Asystują szamanom w uwalnianiu karmicznych obciążeń. Wzywaj wronę na pomoc
w odsłanianiu tego, co zakryte i niejasne. Pomoże ci przyjrzeć się rzeczom i sytuacjom, na które nie chcesz patrzeć, a nawet przytrzyma ci łeb, żebyś na pewno zobaczył to, co masz zobaczyć. Trochę przegapiłam moment, bo wczoraj była pełnia. Dobry czas na współpracę
z wroną. To może następnym razem?
Jeśli jednak nie jesteś miejskim szamanem i obce ci jest ezoteryczne mumbo–jumbo, to nawet lepiej.
Monika Waraxa



Komentarze
Prześlij komentarz